reklama

Forum Islandia :: Forum ICELAND.PL Strona Główna

ICELAND.PL :: Islandia - strona główna portalu

ZANIM COŚ NAPISZESZ PRZECZYTAJ REGULAMIN  
JEŚLI KTOŚ CIĘ OBRAŻA LUB ŁAMIE REGULAMIN, NIE DAJ SIĘ SPROWOKOWAĆ, NAPISZ DO ADMINA!

 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   ZalogujZaloguj 

Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   

Książki
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Islandia :: Forum ICELAND.PL Strona Główna -> ICELAND.PL & Forum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
einar

Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 1182
PostWysłany: 26 Paź 2004, 12:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest jeszcze jedna rzecz. Nie dziw, się że nam się ta książka podoba. Nie dziw się, że ją czytamy i o niej dyskutujemy. Nie dziw się, że jak znajdziemy coś o Islandii to faktycznie cieszymy się jak dzieci. Może zauważyłaś, że to forum poświęcone jest Islandii. :wink:

Ireth napisał:
GENiALNE sa opisy stereotypow na temat Islandczykow plus smakowita historyjka o nadawaniu imion, boki zrywalam ze smiechu.

Czy to pisała ta sama osoba? :wink:
P.S. A wydawnictwo nazywa się Prószyński i S-ka. (ort!)


Ostatnio zmieniony przez einar dnia 26 Paź 2004, 12:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Steva

Dołączył: 20 Lut 2004
Posty: 127
PostWysłany: 26 Paź 2004, 20:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co z tymi emblematami? Przemieszało Was? Smile
_________________
Jutro to dziś - tyle, że jutro
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
O.E.
Opiekun Forum
Dołączył: 03 Lut 2004
Posty: 2552
Skąd: Pl. Od Słońca 3/Europa
PostWysłany: 27 Paź 2004, 1:43    Temat postu: Literacka antycypacja Odpowiedz z cytatem

Dyskusja o książce "Kopciuszek, który zjadł wilka" jest dla mnie jakby podwójnie ważna, gdyż sam nie dawno stałem się takim Kopciuszkiem Sad

Ponieważ spod mojej ręki wyszła recenzja tej genialnej książki, powiem na jej obronę, że właśnie genialność dzieła leży w tym całym poplątaniu i skokach wątków. To co niektórzy biorą naiwnie za niedoświadczenie Autorki ja wolę składać na karb Jej geniuszu.
To tak jakby ktoś zarzucał obrazom Picassa, że źle odzwierciedlają sylwetki i kształty, i że dziecko lepiej umie cokolwiek namalować.
Islandia jest krajem takiego poplątania i kontrastów; to tu są wulkany i lodowce, ludzie i pustynie, tradycja i nowoczesność, elfy i genetyka, góry i ocean, zimno i ciepło, ciągłe zmiany pogody, bezstresowe życie i walka o przeżycie...

Być może dzięki temu, że nie posiadam wykształcenia "literacko-krytycznego" mogę odbierać literaturę całą duszą, nie przykładając do niej miarki wyniesionej ze studiów.
Ta książka zagrała na mojej duszy, a skoro jej się to udało, to coś musi w niej być.
Może jestem zbyt łatwym celem dla literatury, może zbyt mało wymagającym czytelnikiem - tego nie wiem. Ale książka naprawdę mnie poruszyła.

Ale ja nie liczyłem przymiotników i czasowników, nie mierzyłem średniej długości zdań... Nie porównywałem książki z powieściami amerykańskich postmodernistów i nie doszukiwałem się wpływów skandynawskiej bohemy... nie brałem również pod uwagę elementów tendencji autodestruktyzmu psychotycznego autora...
Poprostu przeczytałem książkę i powtórzę raz jeszcze: jest GENIALNA.

W dzisiejszym dniu wręcz kręci mi się łza w oku, gdyż czuję jakby przekładnię książki na moje własne życie. To co ostatnio zdarzyło nam się na Islandii również jest jakby z powieści sensacyjnej, a finał nie mniej tragiczny... i całe to piękno i spokój Islandii tak kontrastowały z tym całym nieszczęściem, że wspomnienie opisu akcji książki sprawiło, że poczułem dreszcz na plecach - jakby ktoś pisał o moim życiu... Sad

Mam też na koniec prośbę: jeżeli ktoś znajdzie tę książkę w jakimś supermarkecie, to proszę dać znać prywatną wiadomością - chętnie odkupię.
To jest lektura obowiązkowa każdego Islandofila - można się z niej dowiedzieć więcej niż z przewodnika. Będziemy się starać, by może w przyszłości nakład został wznowiony, a jak nie, to może odkupimy prawa autorskie i sami wydamy. Ta książka aż prosi się w dodatku o sfilmowanie...
_________________
CHCESZ WSPOMÓC FORUM ORAZ ICELAND.PL? WPŁAĆ DATEK!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
einar

Dołączył: 06 Lut 2004
Posty: 1182
PostWysłany: 27 Paź 2004, 7:35    Temat postu: Re: Literacka antycypacja Odpowiedz z cytatem

Odżajer napisał:
(...)


Tomku - dobrze, że do nas zajrzałeś. Brakuje nam na forum Ciebie, Twojej wiedzy i ciętego języka...

Mnie też dziwiło mocno (co zaznaczyłem w swoim poście), że Ireth najpierw poleciła wszystkim "Kopciuszka..." a potem pojechała po tej książce jak jakiś Kuba Wojewódzki w Idolu. Można się z Twoją recenzją zgodzać lub nie, to zależy wszystko przecież od własnego odbioru, ale nie można z góry stwierdzać, że wszystko w tej książce jest byle jakie. I oczywiste jest, że trzeba taki kryminał porównywać (o ile w ogóle trzeba do czegoś) z książkami w swojej kategorii. Jest wiele książek, które może nie są dziełami światowej literatury, a które dla wielu ludzi są doskonałe.
Gdyby traktować każde dzieło kultury w taki sposób jak Ireth, to po przeczytaniu scenariuszu "Rejsu" należałoby stwierdzić, że to jakies idiotyczne wypociny, intryga żadna, dialogi - fatalne dialogi :wink: - do niczego, a zarys postaci jest wręcz żenujący, no normalnie aż się chce wyjść z kina... No można tak odczytać tekst ale czy to będzie miarodajne? Wątpię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ireth
Alpha Team
Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 416
Skąd: Dania
PostWysłany: 27 Paź 2004, 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie zamierzam dluzej udowadniac, ze nie jestem wielbladem, zwlaszcza, ze admini i tak widza to, co chca widziec (P.Jolu, ja nie PODKRESLALAM, ze ksiazka jest w koszu z przecenionymi egzemplarzami, po prostu podalam -- jak mi sie naiwnie wydawalo -- pozyteczna informacje. Ksiazka byla wydana w malym nakladzie, kierowana do specyficznej grupy czytelnikow i dlatego nalezy jej szukac w miejscach nietypowych. Co do namiarow: Sosnowiec, ul. Sobieskiego.), a Pan Einar to nawet widzi rzeczy, ktorych nie ma, czyli rzekomo popelniane przez mnie bledy ortograficzne (kwestie nieposiadania polskich znakow wyjasnialam wczesniej).
Zanim znikne, dorzuce jeszcze dwie ksiazki. Powiesc Victora Hugo "Han z Islandii" oraz ksiazke, ktorej autora nie pamietam (majaczy mi sie w pamieci Per Olaf Sundan? Sundon?), ale tytul brzmi "Opowiesc o Samie" i rozpoczyna ja najpiekniejszy -- moim PRYWATNYM zdaniem -- opis Islandii, jaki zdarzylo mi sie czytac. Milej lektury!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
O.E.
Opiekun Forum
Dołączył: 03 Lut 2004
Posty: 2552
Skąd: Pl. Od Słońca 3/Europa
PostWysłany: 27 Paź 2004, 17:48    Temat postu: Gigant z Sosnowca Odpowiedz z cytatem

Ireth napisał:
(...) po prostu podalam -- jak mi sie naiwnie wydawalo -- pozyteczna informacje.(...)


To jest bardzo, ale to bardzo pożyteczna informacja. I za tę informacje należą się podziękowania. Smile
O ile dobrze zrozumiałem to pod podanym adresem mieści się Geant w Sosnowcu?
Sprawdzałem, ale we wrocławskim Geancie nie ma tej książki Sad

Przykro trochę, że książka przeszła jakby bokiem bez większego echa i że leży w koszu z przecenionymi książkami, toż to prawdziwy klejnot.

Co do recenzji to oczywiście każdy ma swoje zdanie. Jednemu książka zagrała na uczuciach a innemu wydała się płytka i bezładna.
Jednak chciałem tylko powiedzieć, że czasem profesjonalne podejście zaburza tylko "normalny" emocjonalny stosunek do literatury.
A Kopciuszka trzeba odbierać emocjonalnie wsłuchując się w cichy szum wiatru i morza w tle akcji, która ukazuje całą prawdę o codzienności na Islandii, o charakterze jej mieszkańców i o tym że duży wpływ na Islandię mają imigranci.
Sama akcja również jest ciekawa i z zaskakującym finałem...
Sądzę, że wielu Polaków mieszkających na Islandii odnajdzie się w tej książce, w której akcja przeskakuje między Polską a Islandią pokazując jak różne problemy trapią oba narody. Takie skoki rzeczywistości przezywa każdy kto podróżuje między Polską a Islandią.
Dlatego właśnie książka jest GENIALNA - po prostu trafnie odwzorowuje uczucia jakie Polak może mieć na Islandii.
_________________
CHCESZ WSPOMÓC FORUM ORAZ ICELAND.PL? WPŁAĆ DATEK!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Peterans

Dołączył: 28 Sie 2004
Posty: 367
Skąd: Warszawa
PostWysłany: 27 Paź 2004, 18:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakie to wszystko oficialne Shocked

PoZdRO Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nul

Dołączył: 02 Gru 2004
Posty: 329
Skąd: Kraków
PostWysłany: 25 Lut 2005, 13:02    Temat postu: o żeglowaniu na Islandię Odpowiedz z cytatem

monia2p napisał:


17."ISLANDZKI REJS"-Dariusz Bogucki (1970r.)
Życzę przyjemnej lekturki:)SmileSmile


Nooo... właśnie ostatnio idało mi się ten islandzki rejs przeczytać. Pod pewnymi względami fascynujący, choć przyznaję, że nieco mnie męczyły opisy uczłowieczonego oceanu, uczłowieczonych chmur, uczłowieczonego wiatru... czyli obdarzanie ich ludzkimi cechami. Tu wicher próbuje człowiekowi coś wyrwać, tam fala z wściekłością się pieni... A z drugiej strony, nie potrafiłam tych opisów ominąć, bo jednak coś w sobie miały...

Generalnie uważam, że wyczyn był całkiem, całkiem. Rejs Hel-Islandia-Hel, po dordze wyspy, 20.5.-22.7.1965, czterech facetów i niepozorny jacht. Na jednym ze zdjęć dobrze widać, jaką łupiną był "Kismet". A że była to epoka taka politycznie trochę odmienna od dzisiejszej, to na przykłąd nie mozna się było schronić w szwedzkim porcie PRZED sztormem, mależało poczekać, aż sztrom sie zacznie i dopiero potem, chyba już siłą woli, usiłować wpłynać do portu - o ile akurat wtedy port jakis w pobliżu był. Cóż, że drogę zagradzały skałki, mielisny i wiatr wiejący w twarz zamiast w plecy. Dodatkowa trusnością w żeglowaniu były "niedorozwój" ówczesny techniki - w porównaniu z dzisiejszą. To zgadywanie, w który fiord trzeba wpnąć, bo pomiary wskazują różnie... Ten brak łączmności z domemi niemozność dania im znać, ze się sp.óźnią kilka dni, bo sztormy, ale poza tym żyją i są zdrowi... Dzisiaj, kiedy nie jest problemem opłynięcie Ziemi z Internetem na pokładzie, czyta się to jak bajkę z mchu i paproci nieledwie...

Opisów Islandii jest w książce niestety mało. Podróż im się nieco przedłużyła i mieli na Wyspę tylko kilka dni (płynęli tam 35 dni!). Ale znalazłam coś, co uznałam za ciekawostkę, moze zresztą mi to wyjasnicie. Autor pisze o naszym dyplomatycznym przedstawicielu na Islandii, był to niejaki pan Jabczyński. To dlaczego wtedy był, a teraz nie ma? Rozumiem, że był przedstawicielem bałkiem oficjalnym, skoro nawet "...udzielał ślubu młodej parze poslkich studentów, którzy daleką Islandię wybrali sobie na miejsce zawarcia małżeństwa", było to 25 czerwca 1965. Czy to moze był ktoś z Was, straszych Islandofilów? A moze rodzice młodszych??? Very Happy

Pozdrawiam wszystkich zaczytanych,
Nul
_________________
A-Nul
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
fanka_franka

Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 141
Skąd: Kópavogur
PostWysłany: 13 Mar 2007, 14:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

watek troszke stary, ale jakos tak znalazlam i moze sie komus przyda e-booki Margit Sandemo do sciagniecia http://www.ksiazki.freehost.pl/menu/sandemo.html
_________________
Zmieszana, nie wstrzasnieta!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Islandia :: Forum ICELAND.PL Strona Główna -> ICELAND.PL & Forum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



SIGN PETITION FOR TRAVELLING WITH PETS ON ICELAND!
Kuchnia Azjatycka: chińska, tajska, indyjska, japońska, wietnamska itd.
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Igloo Theme Version 1.0 :: Created By: Andrew Charron